BlackBerry KEY2 LE – pierwsze wrażenia

Jak zapewne wiecie, w ostatnich dniach razem z Jakubem przebywaliśmy w Berlinie. Głównym punktem naszej wizyty była oczywiście impreza organizowana przez BlackBerry Mobile, która odbyła się w hotelu Das Stue, znajdującym się w dyplomatycznej dzielnicy stolicy Niemiec. Podczas wydarzenia został zaprezentowany nowy smartfon w rodzinie BlackBerry, czyli model KEY2 LE. O samej imprezie będziecie mieli jeszcze okazje przeczytać na łamach BBHub. Tymczasem przejdźmy do najnowszej jeżyny, z którą mieliśmy się już okazję zapoznać.

W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na trzy warianty kolorystyczne: Atomic (czerwony), Champagne (złoty) oraz Slate (ciemnoszary). Kolejność jakiej użyłem wcale nie jest przypadkowa. Wersja Atomic zdecydowanie skradła moje serce i uważam, że prezentuje się najlepiej z całej trójki. Następnie sięgnąłbym po złoty model, który wygląda niezwykle elegancko i mniej kontrowersyjnie niż wersja czerwona. Nie możemy oczywiście zapomnieć o bardziej klasycznym ciemnoszarym, który zdaje się wpadać w niebieski. Model ten zapewne również znajdzie liczne grono swoich amatorów, którzy ponad ekstrawagancję cenią klasyczną subtelność. Warto również zauważyć, że w wersji Atomic mamy do czynienia nie tylko z czerwoną ramką. Karmazynowe barwy przybrały również listwy oddzielające od siebie poszczególne rzędy klawiatury.

Niezależnie od preferencji kolorystycznych, należy jednoznacznie stwierdzić, że BlackBerry Mobile bardzo się postarało i wszystkie wersje wyglądają naprawdę zjawiskowo.

Ramka w BlackBerry KEY2 LE została wykonana z poliwęglanu i sprawia wrażenie niezwykle solidnej. Nie ma tu mowy o jakimkolwiek odczuciu taniości. Warto również zauważyć, że ze względu na zastosowanie poliwęglanu, urządzenie pozostaje zdecydowanie lżejsze niż KEY2. Tył urządzenia został pokryty przyjemną fakturą, która zapobiega powstawaniu odcisków palców oraz wyślizgiwaniu się telefonu z dłoni. Oprócz loga BlackBerry znajdziemy na nim również podwójny aparat. Na dokładne testy możliwości fotograficznych urządzenia przyjdzie jednak czas, kiedy urządzenie trafi w ręce redakcji BBHub.

Na przodzie urządzenia znajdziemy natomiast 4,5 calowy wyświetlacz oraz oczywiście… klawiaturę fizyczną! Przyciski w omawianej jeżynce są większe niż w modelu KEYone, ale delikatnie mniejsze niż te, które znalazły się w KEY2. Warto również zaznaczyć, iż klawiatura posiada matową fakturę. Pierwszy kontakt z urządzeniem w kwestii wpisywania tekstu pozostawił po sobie bardzo pozytywne wrażenie. Zaryzykuje również stwierdzenie, iż klawiatura zdaje się być bardziej komfortowa, niż w używanym przeze mnie na codzień KEYone Black Edition. Na ostateczny werdykt poczekam jednak do chwili kiedy urządzenie trafi do mnie na dłużej. Należy jednak zaznaczyć, iż klawiatura w KEY2 LE nie jest wrażliwa na dotyk.

Ponadto na podkreślenie zasługuje fakt, iż w urządzeniu znalazł się znany z KEY2 speed key, który umożliwa przełączanie się miedzy aplikacjami bez konieczności przechodzenia do ekranu, na którym znajdują się wszystkie otwarte programy. Oprócz tego na pokładzie jest obecnych kilka nowych rozwiązań w zakresie oprogramowania. Od teraz mamy możliwość „klonowania” aplikacji i korzystania jednocześnie z dwóch klientów. Nowych funkcji jest jednak znacznie więcej. Od teraz telefon będzie uczył się naszych codziennych nawyków i na ich podstawie zarządzał energią. Ponadto telefon będzie dostosowywał się również do naszego planu dnia. Jeśli w kalendarzu znajduje się wiele spotkań to będziemy się mogli spodziewać przypomnienia o konieczności uprzedniego naładowania telefonu. Charakterystykę pozostałych nowości pozostawię sobie jednak na recenzję KEY2 LE.

Podsumowując najnowsza jeżyna wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Nie jest to bowiem jedynie tańsze wcielenie modelu KEY2, lecz pełnoprawny członek rodziny BlackBerry, który oprócz atrakcyjnych kolorów wprowadza również użyteczne funkcje w kwestii oprogramowania. Mój ostateczny werdykt w kwestii tego urządzenia znajdzie się jednak w recenzji.

Tymczasem oddaje głos (klawiaturę) Jakubowi i zapraszam do zapoznania się z jego wrażeniami dotyczącymi KEY2 LE.

 

Jakub

Gdy pierwszy raz usłyszałem o BlackBerry KEY2 (Lite) LE oczekiwałem urządzenia pokroju Q10 czy Classica, jednak BlackBerry mnie zaskoczyło i to pozytywnie.
Urządzenie przy pierwszym spotkaniu sprawia wrażenie bardzo dobrze wykonanego.  Nie ma mowy o trzeszczeniu plastików czy plecków (jak się zdarzało w przypadku KEYone).
Również kolorystyka została wybrana perfekcyjnie, jak Grzegorzowi i większości Jeżynowej braci najbardziej spodobał mi się wariant kolorystyczny Atomic.
Klawiatura również jest ciekawostką gdyż jest swojego rodzaju mixem KEYone i KEY2 i wg. mnie jest lepsza niż u prekursora.
Na dłuższe testy porównujące do starszego brata niestety nie mieliśmy tyle czasu gdyż zainteresowanie było ogromne.

Dodam również, że telefon działa bardzo szybko i nie odnotowałem żadnych problemów z responsywnością.
Na pokładzie znajdziemy SnapDragona 636, 4GB Ram, a także 32 GB lub 64GB ROM oraz … DUAL SIM.
Ogromnym plusem jest cena $399 za wersję 32 GB, co uważam za bardzo rozsądne, patrząc na produkt, który otrzymujemy.

A na koniec galeria zdjęć 😉

 

PS. Dodam również od siebie, że po aktualizacji oprogramowania KEY2 do wersji ABD173, telefon robi zdecydowanie lepsze zdjęcia.
Porównywaliśmy to z Rico i różnica jest zauważalna.

Jak wam się podoba KEY2 LE? Będziecie na niego polować w BB Mobile EU Store?

Grzegorz Author

Entuzjasta marki BlackBerry. Współtwórca portalu BBHub.pl oraz użytkownik KEYone Black Edition. Kontakt: grzegorz@bbhub.pl