Zapomniałem gdzie mam ładowarkę… Recenzja BlackBerry Motion

Wstęp

BlackBerry Motion to w pełni dotykowy telefon, który jest ciekawą alternatywą dla modelu KeyOne. Jest to smartfon ze średniej półki cenowej, który oprócz wielu interesujących funkcji, zapewnia również najwyższe standardy bezpieczeństwa.

Motion to 6 model BlackBerry z Androidem na pokładzie (wliczając Aurora), a czwarty wyprodukowany samodzielnie przez TCL.

Przekonajmy się czy produktowi BlackBerry Mobile uda się podbić serca fanów jeżyn.

Specyfikacja i wykonanie

W pudełku wraz z urządzeniem znajdziemy także słuchawki, ładowarkę 2A ze wsparciem QuickCharge, kluczyk do szufladki nanoSIM/microSD oraz kabel USB-C.

Motion to solidnie wykonany smartfon, który napędzany jest przez zaprezentowany niemal dwa lata temu SoC: Snapdragon 625. Jest to bardzo energooszczędna jednostka wykonana w 14nm procesie technologicznym, która przy codziennym użytkowaniu niemal nigdy nas nie ogranicza. Dzięki niej Motion zyskuje tak wydajną baterię, więc myślę, że mimo wszystko jest to bardzo korzystny kompromis.

Pierwszym elementem, który może nas pozytywnie zaskoczyć jest bryła urządzenia. Jest ona dość nietypowa, ale dzięki zaokrągleniu dolnych krawędzi telefon przyjemnie leży w dłoni i nie wbija się w nią tak jakby to miało miejsce przy bardziej ostrych krańcach. Smartfon jest dobrze wyważony i lżejszy o niemal 15% od iPhone’a z serii Plus czy BlackBerry PRIV.

Metalowe wykończenie z boków BlackBerry Motion oceniam dość pozytywnie, aczkolwiek z tyłu smartfon mógłby mieć jednolite plecki. Dzięki temu na pewno się wyróżnia, ale fani estetycznych i spójnych rozwiązań na pewno nie będą zachwyceni metalową wstawką. Tworzywo sztuczne z którego jest wykonana pozostała część pleców Motion zapewnia dobrą przyczepność, choć nie na poziomie PRIV. Na szczęście niemal nie zbiera odcisków palców, a dla mnie to duży plus. Jak wspominałem przy moich pierwszych wrażeniach – dużo osób narzekało, że logo BlackBerry w PRIV znajduje się z tyłu na środku, przez co podczas rozmów telefonicznych regularnie je zasłaniamy. Tutaj charakterystyczna jeżyna znalazła się w górnej części, więc jak nasz telefon kogoś zaintryguje – będzie wiadomo, że to nowe BlackBerry z Androidem.

W kwestii i klawiszy złączy mamy w Motion to co powinno być, czyli USB-C, klawisze multimedialne i zasilania, Convenience Key oraz złącze Jack. Tym bardziej należy stwierdzić, że BlackBerry Mobile stanęło na wysokości zadania, zapewniając urządzeniu odpowiedni certyfikat odporności na kurz i wodę.

Po miesiącu użytkowania BlackBerry Motion w kwestii wykonania mogę się przyczepić tylko do jednego elementu – wyświetlacza. W BlackBerry KeyOne znajdziemy ekran Gorilla Glass 4, a w Motion zdecydowano się na zastąpienie go szkłem DragonTrail z nano-diamentową powłoką odporną na rysy, która w moim przypadku…kompletnie zawiodła. Być może to pech, ale zazwyczaj nie korzystam ze szkieł ochronnych, czy bardziej rozbudowanych etui, a nigdy nie miałem tak porysowanego telefonu jak Motion po niecałym miesiącu od rozpakowania. Na pewno wszyscy wyobrażacie sobie jak delikatny jest Samsung Galaxy S6 edge z zakrzywionym ekranem i szkłem z obu stron – w moim S6 edge w ciągu roku pojawiły się 2 większe ryski, a poza nimi ekran jest niemal perfekcyjny. To samo mogę powiedzieć o kilkuletnich już Z10, Z30, czy BlackBerry Q10, a telefony te spadały mi niezliczone ilości razy. Motion nie spadł mi ani razu, a na całym wyświetlaczu mam już sporo rys, które bardzo widać przy wyłączonym ekranie.

Jest to zdecydowanie ogromna wada, a biorąc pod uwagę wpisy z forum CrackBerry nie jestem w moich spostrzeżeniach odosobniony. Można na szczęście sobie z tym problemem łatwo poradzić – wystarczy od razu przy zakupie telefonu zainwestować w szkło ochronne – na pewno zaoszczędzi nam to później niepotrzebnych nerwów.

Wyświetlacz

BlackBerry Passport i Motion

Z wyjątkiem wspomnianego powyżej problemu 5.5-calowy ekran IPS LCD jest adekwatny dla urządzeń z tej półki cenowej – posiada bardzo ładne kolory i świetne kąty widzenia. Rozdzielczość FullHD w zupełności wystarcza, a obraz w BlackBerry Motion jest ostry, kontrastowy i odpowiednio nasycony. Mógłby jedynie być trochę jaśniejszy – z testów notebookcheck wynika, że maksymalna jasność to 320 cd/m3, a to wynik przynajmniej o 1/3 za niski do komfortowego korzystania w słonecznym dniu.

Software i Android od BlackBerry

Dla wszystkich, którzy jeszcze nie mieli okazji poznać BlackBerry z Androidem – tutaj należą się słowa uznania dla oprogramowania przygotowanego przez deweloperów. Nakładka od BlackBerry nie zawiera bloatware, jest też lekka i przejrzysta, a przy okazji stawia na to co dla nas najważniejsze, czyli produktywność. Wyskakujące widgety i szybkie skróty na ekranie głównym to tego najlepszy przykład – brakuje tylko HUB’a po lewej stronie obok home 😉

Oczywiście jest to Android, dokładniej wersja Nougat 7.1.2, która pozwala przede wszystkim na korzystanie z podzielonego widoku ekranu, czyli dwóch aplikacji jednocześnie. Działa to dobrze, choć nie tak dobrze jak w Samsungach, które pozwalają na swobodne zmniejszenie okien aplikacji i otwieranie ich w dowolnej ilości. Mimo wszystko 2 aplikacje otwarte jednocześnie sprawdzają się świetnie, jeśli zapragniemy czytać wiadomości w towarzystwie serialu z Netflixa, czy mieć otwartą nawigację przy okazji sprawdzając maila. Dzięki temu, że mamy sklep Play, możemy pobrać masę aplikacji, które nie były do tej pory dostępne dla posiadaczy BlackBerry 10 – najważniejsze jednak byśmy się starali pobierać oficjalne aplikacje od dużych firm, aby nie paść ofiarą różnych złośliwych aplikacji, które choć rzadko, to zdarza się, że będą chciały wykraść nasze dane. Bo choć w BlackBerry z Androidem nie mogło zabraknąć nacisku na bezpieczeństwo, to wciąż najczęściej najsłabszym ogniwem łańcucha zabezpieczeń jest właśnie użytkownik. Dlatego jeśli zależy nam na bezpieczeństwie naszego urządzenia – musimy pozostać uważni.

A co w celu zabezpieczenia urządzenia zrobiło od siebie BlackBerry? Tak jak w praktycznie każdym poprzednim modelu mamy tutaj podpisany cyfrowym kluczem każdy komponent, który jest sprawdzany przy rozruchu. Dodatkowo system i pamięć użytkownika są szyfrowane (FIPS 140-2), a ogólny stan zabezpieczeń możemy monitorować przez preinstalowaną aplikację DTEK. Co więcej BlackBerry każdego miesiąca regularnie wydaje aktualizacje zabezpieczeń, a w sytuacjach krytycznych wysyła natychmiast łatki „na gorąco”, czyli tzw. Hotfix’y.

BlackBerry Motion wprowadza jeszcze dodatkowo zabezpieczoną strefę (Locker) która jest w zasadzie wydzieloną pamięcią urządzenia. Dostęp mamy tylko po podaniu hasła lub potwierdzeniu naszymi liniami papilarnymi.

W kwestii aplikacji BlackBerry z Androidem zapewnia nam jeszcze to co znaliśmy i pokochaliśmy do tej pory, czyli HUB, Virtual Expert, Notes, Notable, Tasks, Password Keeper, a także opracowane przez Kanadyjczyków wersje kontaktów i kalendarza. W Motion nie zapomniano również o bocznym panelu „productivity tab”, który pozwala nam szybko dostać się do nieprzeczytanych wiadomości, terminarza, zadań na dziś oraz kontaktów – naprawdę fajna sprawa.

Mamy jeszcze Power Centre, który pomaga zoptymalizować użytkowanie baterii i monitoruje czy jakaś aplikacja nie zużywa jej zbyt szybko.

Bateria, czytnik linii papilarnych i IP67

Tutaj nie ma co owijać w bawełnę – bateria w BlackBerry Motion jest po prostu fenomenalna. 4000 mAh w końcu sprawiło, że wychodząc z domu nie muszę martwić się czy zdążyłem odpowiednio podładować telefon, a czasami wręcz zapominam, gdzie leży moja ładowarka. Do tej pory większość BlackBerry wystarczała mi na w miarę swobodne działanie od rana do wieczora, ale najczęściej po 22 już musiałem sięgać po ładowarkę. Ostatnio Samsunga S6 Edge musiałem wręcz ładować po 2-3 razy dziennie (ma bardzo małą baterię przy mocnych podzespołach i wyświetlaczu QHD), więc przyzwyczaił mnie do posiadania ładowarki w domu, samochodzie i pracy. Od przejścia na Motion, kiedy z rana urządzenie pokazuje, iż jest naładowane w 50%, to mogę być spokojny, iż wieczorem pozostanie mi jeszcze około 20%. Ładowarkę mogę więc podłączyć dopiero następnego ranka.

Co więcej ogromna bateria nie musi oznaczać długich czasów ładowania, gdyż dzięki wsparciu dla Quick Charge 3.0, Motion ładuje się błyskawicznie. Ostatnio czytałem, że naładowanie iPhone’a X dołączoną do niego ładowarką trwa ponad 3.5 godziny (sic!), a aby ten wynik skrócić musimy dopłacić 75$… Na szczęście średnia półka od BlackBerry jest lepiej wyposażona i w pudełku od razu znajdziemy ładowarkę, która naładuje nasz telefon w nieco ponad godzinę (a 50% w 40minut).

Pod względem baterii nazwa Motion idealnie pasuje do urządzenia – jeśli cały dzień pracujecie w terenie i polegacie na swojej słuchawce będzie to zdecydowanie największy plus tego telefonu.

Dodatkowym atutem dla „pracujących w biegu” będzie certyfikat IP67 – Motion nie boi się deszczu, zachlapań czy przypadkowego zanurzenia, a co staje się bezcenne, kiedy ma się małe dziecko plujące kaszką w trakcie karmienia – telefon możemy spokojnie przemyć bez obawy, że coś się mu stanie 😉

Równie pozytywne wypada w użytkowaniu czytnik linii papilarnych. Działa on bardzo szybko i niemal niezawodnie. W porównaniu do mojego Galaxy S6e jest wręcz przepaść w użytkowaniu – największym plusem jest fakt, że w Motion czytnik jest aktywny, więc nie musimy włączać ekranu – po prostu przykładamy palec i wszystko jest gotowe. Jedyna wada objawia się tym, iż ze względu na dużą czułość, urządzenie w kieszeni czasami zarejestruje próbę odblokowania czytnikiem linii papilarnych, przez co raz na kilka dni po wyjęciu smartfona zastał mnie komunikat o konieczności podania kodu PIN ze względu na zbyt wiele prób odblokowania. Oczywiście jest to raczej zabawne niż irytujące, a dzięki temu nie zapomnimy naszego PIN, co zdarzało się moim znajomym, którzy przez tydzień, czy dwa nie potrzebowali z niego korzystać.

Zdecydowanie dla mnie największym pozytywnym zaskoczeniem i ulubioną obecnie funkcją w Motion jest możliwość otworzenia paska powiadomień za pomocą przycisku fizycznego, w przypadku obsługi jedną ręką, bezcenne.

Szkoda tylko, że możliwości trackpada są ograniczone w tym momencie tylko do ściągania paska powiadomień i delikatnego „tapnięcia” jako klawisza wstecz – chciałbym by w przyszłości zapewniał możliwości scrollowania tekstu czy przewijania zdjęć.

Telefon Aparat i multimedia

Jakość rozmów w Motion jest na wysokim poziomie, a zasięg nigdy mnie nie zawiódł. Zapewne w przyszłych testach wykorzystam jakieś narzędzia diagnostyczne, żeby sprawdzić jak radzą sobie anteny w Motion na tle Passporta (który jest pod tym względem złotym standardem), ale już zauważyłem, że nowe BlackBerry radzi sobie lepiej od mojej S6 edge. Moje biuro bowiem znajduje się w kamienicy w centrum Krakowa, a grube mury powodują, że Samsung często gubił zasięg. Motion z kolei nie ma takiego problemu i praktycznie cały czas mam w biurze 3-4 kreski LTE.

Nawet przez głośnik rozmawia się dość wygodnie, a rozmówcy na jakość mojego głosu narzekali jedynie, kiedy słuchawkę przyłożyłem do barku – wtedy najwyraźniej mikrofon łatwo przyblokować, więc jak chcemy mieć wolne ręce polecam słuchawki lub korzystanie z trybu głośnomówiącego.

Aparat w BlackBerry Motion jest oparty na 12MP matrycy Sony IMX378, która wykorzystana była wcześniej w KeyOne, a także Google Pixel. Aparat za dnia radzi sobie świetnie, wieczorami wystarczająco. Na pewno trochę mu brakuje do obecnych flagowców, ale jak na swoją półkę jest całkiem solidny. Jeśli miałbym na coś zwrócić uwagę to na ograniczone możliwości aplikacji Aparat od BlackBerry – przede wszystkim brakuje trybu portretowego i nagrywania timelapse z prostych rzeczy, działanie skanera wizytówek jest dalekie od ideału, a przełączenie się do trybu wideo trwa kilka sekund. Przycisk uruchamiający nagrywanie powinien zaś znaleźć się zaraz obok ikonki aparatu. Jest to zwyczajnie irytujące, gdy na szybko chcemy rozpocząć nagrywanie i musimy najpierw rozwinąć zakładkę mode, wybrać opcję wideo i oczekiwać na zmianę trybu. Co więcej od czasu do czasu aplikacja zmienia mi jakość wideo i pomimo, że nigdy nie nagrywałem w 720p60fps tylko zawsze w lepszej jakości to przynajmniej 4 razy musiałem wchodzić do ustawień i to zmieniać, bo po odpaleniu kamery miałem zapamiętane takie ustawienia.

Drobnym minusem jest fakt, że zapewne przez użycie SoC z niższej półki procesor w Motion często podczas kręcenia w 4K lub 1080p 60fps nie radzi sobie z płynnym wyświetlaniem jednocześnie rejestrowanego obrazu przez co w trakcie nagrywania wideo najzwyczajniej w świecie laguje, ale na szczęście uwaga ta nie ma większego wpływu na codzienne użytkowanie.

Przednia kamera ma aż 8MP i choć zdjęcia robi naprawdę świetne, to już z jakością wieczornego wideo bywa różnie, ale o tym więcej dowiecie się przy okazji wideorecenzji. Na pewno przydane jest rozświetlenie całego wyświetlacza na biało w celu doświetlenia wieczornych selfie.

W kwestiach multimediów na pewno BlackBerry Mobile należy się pochwała za zastosowanie czytnika kart microSD (w szufladce z nanoSIM), co pozwala w zasadzie dowolnie rozszerzyć i tak spore 32GB pamięci naszego BlackBerry. Dodatkowo USB-C wspiera USB OTG, ale z tego co sprawdziłem w dokumentacji nie posiada wsparcia dla zewnętrznego ekranu, więc jeśli ktoś liczył na podłączenie telefonu do TV to polecam sprawdzić czy jego sprzęt obsługuje Miracast bądź inwestycję w Chromecast.

Oglądanie filmów z YouTube czy Netflixa na 5.5″ ekranie IPS to czysta przyjemność – do ideału brakuje tylko drugiego głośniczka, aby dźwięk był tak czysty i głośny jak w Z30, czy Passport. Mimo to i tak jest bardzo dobrze – dodatkowo wraz z systemem Android mamy tutaj dostęp do ogromnego katalogu gier i 99% z nich będzie działało bez najmniejszego problemu w BlackBerry Motion. Sam wiele nie gram, ale na potrzeby testów podłączyłem małego pada i odpaliłem Max Payne na najwyższych detalach – grało się świetnie o czym możecie przekonać się na naszym kanale YouTube.

Podsumowanie

Po raz kolejny dostaliśmy BlackBerry, którego nazwa kodowa (Krypton) była lepsza od końcowego wyboru. Choć samo Motion sprytnie nawiązuje do „pracy w ruchu” i ikonicznej nazwy Research in Motion, to czy nawiązanie to jest na miejscu w przypadku tak sporych rozmiarów urządzenia i braku klawiatury fizycznej? Na pewno największą zaletą Motion jest jego bateria i wygodny ekran, ale duże ramki sprawiają, że cierpi na tym ergonomia urządzenia.

Ocena tego najnowszego smartfonu BlackBerry przyszła mi wyjątkowo ciężko. Jest to spowodowane tym, że choć 4GB pamięci RAM, genialna bateria, czytnik linii papilarnych i wodoodporność zasługują na sporo uznania, to jego przestarzały SoC, aparat i bardzo łatwo rysujący się ekran, pozostawiają wiele do życzenia, szczególnie w wycenionym u nas na 2249zł modelu. Dodatkowo martwi trochę wsparcie producenta, który można powiedzieć wprost – zawiódł użytkowników PRIV czy serii DTEK, ale z drugiej strony za tamte modele odpowiadały inne jednostki niż obecne teraz BlackBerry Mobile.

Gdyby telefon był trochę tańszy na pewno warto byłoby go kupić i każdy byłby z tej decyzji zadowolony, ale w sytuacji, kiedy Galaxy S7 jest dostępny w tej samej lub nawet niższej cenie scenariusz, w którym mielibyśmy wybrać Motion przed konkurencją znacznie się kurczy.

Moja ocena Motion: 8/10

Wady:
  • Software aparatu
  • Zbyt łatwo rysujący się wyświetlacz
  • Cena na tle konkurencji
  • Design być może się wyróżnia, ale ta dolna ramka to przesada
Zalety:
  • Genialna bateria
  • Ładowarka QuickCharge w zestawie
  • Convenience Key
  • Solidne wykonanie
  • USB-C + Jack +  IP67
  • filmy 4K
  • Czytnik linii papilarnych (+Trackpad!)
  • Narzędzia od BlackBerry wciąż prężnie rozwijane

Artur Patnaik Author

Z BlackBerry od 2009 | BBHub.pl ma dać nową jakość artykułów dla fanów BlackBerry w Polsce. Kontakt: artur@bbhub.pl