CEO John Chen: podsumowanie 4 lat prezesa z BlackBerry

Jego poprzednik nie wytrzymał na tym stanowisku nawet 2 lat, podczas gdy on już 4 lata, bo od listopada 2013, siedzi za sterami spółki, która przez ostatnie lata balansowała na granicy sprzedaży i bankructwa. Jak wygląda teraz sytuacja finansowa BlackBerry Ltd. i co udało się osiągnąć prezesowi Chenowi? Tego dowiecie się w poniższym artykule.

Zacznijmy jednak od tego dlaczego to właśnie John Chen został wybrany na prezesa kanadyjskiej spółki. Chen urodził się w 1955 roku w Hong Kongu,  ale jest Amerykaninem chińskiego pochodzenia. Pracę magisterską z inżynierii elektrycznej obronił na kalifornijskim uniwersytecie Caltech. Karierę rozpoczął na stanowisku Design Engineer w Unisys, a dzięki ciężkiej pracy awansował z czasem na wice-dyrektora i managera w Convergent UNIX Systems Group. Po 1991 roku przeszedł do Pyramid Technology Corporation, a CEO tejże firmy został 2 lata później, w 1993. Przed przejściem do Sybase, które nastąpiło w 1998 roku pracował jeszcze w Siemens Nixdorf, ale to właśnie będąc w Sybase zwrócił na siebie oczy całego świata biznesu.

Po wielu latach zdobywania bezcennego doświadczenia w branży tech na różnych stanowiskach, Chen objął stery za firmą, która po nieudanym wejściu w sektor aplikacji dla przedsiębiorstw niegdyś stanowiła mocnego konkurenta dla Oracle, ale „była w zasadzie martwa” jak podsumował sam Chen w wywiadzie dla magazynu IT World.

Chen ze swoim zespołem przeszedł do planu odnowienia podejścia w Sybase jako: „enabler of the ‚unwired enterprise”, czyli firmę skupiającą się na innowacjach, a nie jak do tej pory, powolną i zasiedziałą na starych rozwiązaniach. Wykorzystując swoją istniejącą bazę danych do tworzenia nowych produktów, aby sprostać rosnącym rynkom analiz i mobilności John Chen doprowadził Sybase do wartości 6 miliardów dolarów w 2010 roku. Co więcej silne wyniki finansowe i pozytywne stopy zwrotu akcjonariuszy miały przełożenie przez 55 kwartałów pod rząd przy wygenerowaniu 2.8 miliardów dolarów gotówki! Osiągnięcie Sybase pod przewodnictwem Chena było naprawdę imponujące, a w 2010 roku firma została przejęta przez niemieckiego giganta SAP AG.

Przykład widoku z Sybase IQ Database

Przykład widoku z aplikacji Sybase IQ Database

Biorąc pod uwagę fakt, że Chen od 2004 i 2006 roku zasiada w radzie dyrektorów odpowiednio Walt Disney Company i Wells Fargo & Company nie da się ukryć, że jest to niezwykle ważna i utalentowana postać w świecie biznesu, a BlackBerry nie mogło mieć więcej szczęścia kiedy w 2013 roku zadecydował przejąć dowodzenie nad kolejnym „tonącym statkiem” świata technologicznego.

Dlaczego po raz kolejny podjął się tak ciężkiego zadania? Jak sam przyznał, w jednym z wywiadów, obawiał się po prostu przejścia na emeryturę, a trochę bardziej na serio: od dawna widział spory potencjał w rozwiązaniach BlackBerry dla biznesu. John Chen od początku zapewniał: będzie to droga długa, ale uda nam się znów wygenerować zyski dla akcjonariuszy kanadyjskiej korporacji.

Postawił też wszystkie pieniądze na jedną kartę: software i oferowanie rozwiązań dla najbardziej wymagających. Wbrew temu co wielu uważa – Chen tak samo mocno kibicował sekcji hardware w swojej firmie, ale nie chciał by telefony, które się nie sprzedają ciągnęły firmę w dół. Co więc oferuje BlackBerry poza niemal legendarnymi smartfonami? Jest tego naprawdę sporo, bo w końcu w kwestii usług i oprogramowania mamy BES czyli platformę EMM oraz MDM, a pod kierownictem Chena przejęto kilka znaczących graczy na rynku jak AtHoc, Secusmart, WatchDox czy genialny ruch taktyczny: Good Technology, które było bezpośrednią konkurencją BlackBerry. Dodatkowo kanadyjska korporacja wykupiła kilka firm związanych z kryptografią i cyberbezpieczeństwem, a wraz z tym wszystkim patenty. Nieustannie inwestuje też w sektor IoT z takimi produktami jak BlackBerry Radar, a co najważniejsze: posiada QNX, czyli prawdopodobnie największy potencjał w portfolio firmy.

Obecność QNX w naszym codziennym życiu

Obecność QNX w naszym codziennym życiu

Tak więc CEO Chen zgodnie ze swoimi słowami od początku stawiał na rozwój w kwestiach usług i oprogramowania, a choć telefony BlackBerry były dla niego ważne, to by przychody firmy się ustabilizowały musiały zejść na drugi plan. Jak już dobrze wiemy genialny Passport był projektowany jeszcze przez ekipę zarządzaną przez Thorstena Heinsa, więc możemy się domyślać, że Chen po objęciu sterów w BlackBerry powiedział: macie ostatnią szansę w postaci Classica i Passporta dla korporacji i fanów klawiatur, a Leap i Z3 spróbują podbić rynek niską ceną – jeśli się nie uda odchodzimy od BlackBerry 10. I można teraz śmiało powiedzieć, że Passport był godnym zwieńczeniem BlackBerry 10, ale już nigdy nie zobaczymy telefonu z tym systemem operacyjnym, bo następny flagowiec, czyli PRIV jako pierwszy smartfon od lat z wysuwaną klawiaturą fizyczną QWERTY debiutował także z systemem Android na pokładzie. PRIV podobnie jak Passport był urządzeniem, które było w swoim rodzaju unikalne. Niestety nie uciekł od kilku irytujących wad, ale za to diabelnie wysoki smartfon sprawiał, że osobom postronnym zawsze podnosiły się brwi na widok pełnej klawiatury wysuwanej z pod 5.5-calowego zakrzywionego wyświetlacza AMOLED.

BlackBerry PRIV

BlackBerry PRIV – pierwszy smartfon BlackBerry z Androidem, który debiutował w listopadzie 2015 roku

Nie można więc zarzucić Chenowi, że się nie starał – w końcu on jako typowy inżynier i biznesmen chciał się skupić na dostarczaniu usług i oprogramowania przez co nie można było liczyć, że w nieskończoność będzie brnąć w nierentowny dział hardware. Nie mniej zgodnie z obietnicami Chen postarał się by marka bezpiecznych smartfonów przetrwała i tak dzięki porozumieniu z TCL część pracowników BlackBerry dalej pracuje nad hardwarem, ale koszty generowane dla kanadyjskiej spółki i ryzyko finansowe są nieporównywalnie mniejsze.

W teorii to wszystko pięknie wygląda, ale jak jest w praktyce? Czy, tak wielokrotnie poruszany przez Chena, temat „turnaround plan” dotyczący BlackBerry po ogłoszeniu jako zakończony pół roku temu okazał się skuteczny? Jak zawsze w biznesie – należy na to spojrzeć przez pryzmat pieniędzy: 

W 2007 roku jak widać wartość akcji BlackBerry była na niewiarygodnym wręcz poziomie, a po prezentacji modelu Bold 9000 było jeszcze lepiej – to właśnie wtedy prezesi BlackBerry latali prywatnymi odrzutowcami i nie martwili się w ogóle o przyszłość, która jak pięknie widać na tym wykresie, może być bardzo niestabilna w branży tech. Zauważmy w którym momencie przyszedł John Chen – jak akcje BBRY wynosiły 6,33$ czyli najniżej od 2003 roku. Choć później bywało też różnie – w końcu firma odchodziła przez ten czas od produkcji urządzeń z których słynęła, to sytuacja zaczęła się stabilizować i tak jak ogłoszono zakończenie planu Chena w kwietniu tego roku to akcje zaczęły się utrzymywać na poziomie powyżej 9$, a obecnie wynoszą 11,57$. Mamy więc stabilność i rozwój w kwestii oprogramowania i świadczonych usług, a w ostatnim kwartale BlackBerry obsłużyło ponad 3500 zamówień związanych z obsługą przedsiębiorstw.

A co to oznacza dla nas – konsumentów? Przez wiele czynników niekoniecznie powiązanych bezpośrednio z decyzjami obecnego prezesa BlackBerry straciliśmy trzeci szyty na miarę, stabilny system operacyjny dla urządzeń mobilnych, ale zyskaliśmy dobrze zabezpieczonego Androida i choć do ideału wciąż brakuje to wiemy, że BlackBerry pod przewodnictwem Chena w 4 lata zapewniło sobie stabilną sytuację finansową, po największym kryzysie z jakim musieli się zmierzyć, a otwartość Chena na współpracę z firmami trzecimi pozwoliła przetrwać też telefonom z jeżyną w logo. 

Jakie są plany firmy na przyszłość? Jak długo Chen pozostanie na swoim obecnym stanowisku? Na te pytania nie znamy odpowiedzi, ale wiemy, że nadzieja na drugą rewolucję od BlackBerry jest jak najbardziej możliwa z systemem QNX (który napędza obecnie 60 milionów samochodów) i inwestowaniem w Internet Rzeczy, a co najważniejsze – bycie otwartym na różne platformy, ale o tym wszystkim dowiecie się więcej w następnych artykułach sekcji Elite na BBHub.pl

Na koniec jeszcze kilka ciekawostek związanych z postacią Chena:

  • Od 1997 roku John Chen został zaproszony do Committee of 100 czyli organizacji zrzeszającej 100 najbardziej niezwykłych Amerykanów pochodzenia chińskiego
  • Sam Chen jest republikaninem, ale w wielu kwestiach nie zgadzał się z poglądami Trumpa i uważał, że polityka Clinton była bardziej „przyjazna dla biznesu”
  • W lipcu 2007 roku jeszcze jako prezes Sybase został ogłoszony Przedsiębiorcą Roku Północnej Kalifornii wg Ernst & Young
  • Chen otrzymał tytuł honorowego profesora od Shanghai University i honorowego doktora od San Jose State University, City University of Hong Kong, i Hong Kong University of Science and Technology
  • W 2005 roku John Chen pełnił funkcję doradcy prezydenta USA, George’a W. Bush’a, w kwestii eksportu, a także relacji handlowych z Chinami. Zeznawał także przed kongresem w tej kwestii.

Artur Patnaik

Z BlackBerry od 2009 | BBHub.pl ma dać nową jakość artykułów dla fanów BlackBerry w Polsce. Kontakt: artur@bbhub.pl

You may also like...

%d bloggers like this: