Powrót do klawiatury fizycznej z BlackBerry KEYone

Po kilku miesiącach separacji z BlackBerry, znowu jesteśmy razem, bowiem kilka dni temu w moje ręce „wpadł” nietuzinkowy model właśnie z jeżyną w logo i… klawiaturą fizyczną. BlackBerry KEYone Silver Edition, bo o nim mowa, będzie teraz towarzyszył mi na co dzień, ale już teraz mogę podzielić się z Wami swoimi wrażeniami.

Niektórzy z Was na pewno wiedzą, że to nie jest mój pierwszy telefon z klawiaturą fizyczną. W przeszłości używałem różnych urządzeń tego typu, ale tylko BlackBerry potrafiło mnie zatrzymać na dłużej. Nie udało się to ani Samsungowi (i600, i780), ani Sony Ericsson (M600, P1), ani nawet Noki (N97). Największą przyjemność z klikania miałem właśnie na BlackBerry.

I zostało mi tak do dzisiaj. Kanadyjczycy bardzo wysoko powiesili sobie poprzeczkę prezentując dotykową trzyrzędową klawiaturę w BlackBerry Passport, którą z miejsca pokochałem. W połączeniu z systemowymi rozwiązaniami BlackBerry 10 stworzyli genialną hybrydę, którą cały czas ulepszają, ale już na innym systemie. Jeśli martwiliście się co będzie z klawiaturą w momencie, gdy system BlackBerry 10 ustąpi miejsca Androidowi, to już w tym miejscu pragnę Was uspokoić. Firma dołożyła wszelkich starań, abyśmy czuli się w nowym otoczeniu jak w domu.

Na pierwszy rzut oka klawiatura niczym się nie różni od klawiatury, którą mieliśmy przyjemność już spotkać w starszych modelach. Znajdziemy tutaj charakterystyczne cztery rzędy klawiszy z literami i przyciskami funkcyjnymi typu shift, alt oraz sym. Jedyna wizualna różnica jest taka, że symbole są zatopione w przezroczyste przyciski, no i oczywiście wystająca spacja, która dodatkowo pełni funkcję czytnika linii papilarnych. Na początku sceptycznie podszedłem do tego pomysłu, ale jak przeglądałem futerały do BlackBerry KEYone i zobaczyłem skórzaną wsuwkę, to od razu przypomniała mi się przygoda z BlackBerry Bold 9790 oraz tego rodzaju futerałem. Po jakimś czasie ciągłego wkładania i wyjmowania telefonu z futerału zaczęły ścierać się skrajne literki, tutaj na pewno taka sytuacja się nie wydarzy.

Wszystko co najlepsze z BlackBerry 10 zostało przeniesione do Androida. Jest nawet lepiej, ponieważ dodano kilka nowości!

Jako amator fizycznej klawiatury, moje pierwsze „kroki” na KEYone skierowałem do ustawień klawiatury, a następnie edytora tekstu. W tej kwestii BlackBerry nie rozczarowuje, wszystkie ustawienia i triki, które wcześniej poznaliśmy i z miejsca pokochaliśmy znajdują się w KEYone. Nie zabrakło gestu usuwania słowa, wybrania podpowiadanego słowa, wywołania kursora do poprawienia ewentualnej literówkim oraz szybkiego zaznaczania tekstu. Klawiaturowy gładzik ma zastosowanie również w systemie i programach. Oczywiście klawiatura doskonale radzi sobie również w sytuacji, gdy korzystamy z kilku języków naraz, co akurat nie jest zaskoczeniem dla żadnego sympatyka marki.

Używając BlackBerry Passport myślałem, że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć, ponieważ doszliśmy do takiego technologicznego miejsca, że więcej nie da się wyciągnąć z klawiatury. Tym bardziej, że osoby, które wciąż używają fizycznych przycisków nazywa się dinozaurami i jest to bardzo wąska grupa. Mimo to, BlackBerry cały czas dokłada wszelkich starań, aby te osoby były dopieszczane i odkrywały magię korzystania z klawiatury na nowo. Wiele osób używa klawiatury ekranowej typu SwiftKey czy Swype, ale mało kto wie, że ten sposób pisania jest dostępny również na fizycznej klawiaturze BlackBerry. Funkcja mazania podczas pisania debiutowała na BlackBerry Priv, ale jest dostępna również na najnowszym urządzeniu BlackBerry KEYone. Jakby tego było mało, to do dyspozycji mamy również pomocnicze narzędzia, które na pewno przydadzą się przy edycji większych tekstów.

Jedynym minusem w stosunku do urządzeń działających na BlackBerry 10 jest brak możliwości zamienienia w systemie układu klawiszy fizycznych. Kupując BlackBerry na Androidzie np. z QWERTZ, nie mamy możliwości zmiany w ustawieniach, żeby urządzenie interpretowało ten układ jako QWERTY. To taka przestroga dla osób przyzwyczajonych do BlackBerry 10, które chcą zaoszczędzić kupując tańszą wersję BlackBerry z Allegro z innym układem klawiszy.

To nie wszystko, kolejne nowości w drodze do naszych klawiatur!

Jeśli myślicie, że „w końcu” pomysły na klawiaturę się skończyły, to się zdziwicie. BlackBerry ma kolejny pomysł, jak jeszcze bardziej usprawnić korzystanie z klawiatury, o czym pisał Artur w tym wpisie. A teraz przyznajcie się, kto porzucił BlackBerry z klawiaturą fizyczną dla dotykowej paletki, a teraz rozważa zakup BlackBerry KEYone?